Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

Przegląd 18-22.01 i prognoza do 05.02

Artykuł został dodany 25-01-2010 przez Wojtek Suchomski

Po 10 dniach od rozpoczęcia retrogradacji Saturna usłyszeliśmy od dawna zapowiadaną w Astrobiznes "niepokojącą wiadomość". Rynki zareagowały przeceną. Jakie są szanse na jej pogłębienie? Niniejszy Przegląd jest dostępny BEZPŁATNIE!

Podsumowując miniony tydzień i w ogóle ostatnie prognozy oparte na aspektach planet okazało się, że prognoza dziennych zmian indeksów  w oparciu o analizę aspektów planet daje dobre efekty, a zestawienie prognoz dla dwóch tygodni pozwala lepiej prognozować zmiany na rynkach akcji w perspektywie tygodniowej. Ponieważ efekty są bardzo dobre, będziemy rozwijali tę metodę.

W dalszym horyzoncie, prognozy Astrobiznes zakładały, że amerykański indeks Dow Jones musi przebić linię długoterminowej bessy, poprowadzonej jeszcze od szczytu z października 2007 roku tak, aby inwestorzy uwierzyli, że bessa się skończyła. Dopiero kiedy wszyscy w to uwierzą, mogły rozpocząć się spadki. Taki scenariusz zakładał wykres, zamieszczony w Przeglądzie z 4 grudnia i scenariusz ten zdaje się realizować:



Prognoza zwrotu na rynku akcji była oparta o retrogradację Saturna. Ten temat został szerzej omówiony w Przeglądzie z 5 stycznia 2010:

Statystycznie, do dnia stacjonarności Saturna trwa fala wzrostowa, utrzymująca się jeszcze siłą bezwładności przez 10 dni, czyli do ostatniego piątku. Potem zostaje ogłoszona jakaś niepomyślna wiadomość (w minionym tygodniu zapowiedź Prezydenta USA o „szarpnięciu cuglami” dla banków) i rynki rozpoczynają spadki. Ponieważ taki scenariusz jest wiarygodny statystycznie, rozrysowałem tamtego dnia prognozę dla Dow Jones, a rozwój wydarzeń potwierdził tamten scenariusz:



Eurodolar

Przecena na rynkach akcji w minionym tygodniu osłabiła euro do dolara (-1,7%) a tym bardziej do jena (-2,7%), czyli do obu walut gdzie niskie oprocentowanie zachęca do carry-trade. Eurodolar wykazuje silną korelację z rynkiem akcji, a zakładając, że utrzyma się ona, prognozowałem spadek kursu euro do dolara do poziomu 1,37 dolara przed końcem lutego. Okazało się, że spadek kursu euro wyprzedził spadki na giełdzie amerykańskiej, ale euro konsekwentnie zmierza w wyznaczonym kierunku, obecnie osiągając 1,41.

Makroekonomia?

W minionym tygodniu prezydent Barack Obama ogłosił zamiar ograniczenia bankom działalności spekulacyjnej na rynkach. Poza tym pojawiły się słabe dane o amerykańskim rynku pracy wskazujące, że kryzys trwa nadal. Wielu komentatorów wskazywało, że to wypowiedź Obamy doprowadziła do przeceny na rynkach. Osobiście nie wierzę w aż tak dużą siłę sprawczą polityków i danych ekonomicznych. Obserwacje rynków wskazują, że giełdami rządzą cykle. To czy są to cykle planetarne, nie ma w tej chwili znaczenia, podkreślam po prostu znaczenie cykli. Wielokrotnie zdarzało się, że kiedy cykl wzrostowy rozwijał się, niepomyślne dane ekonomiczne były ignorowane. Wygląda to trochę tak, jakby inwestorzy szukali pretekstu do hossy czy bessy. W ubiegłym tygodniu pretekstem do przeceny dla coraz mozolniej wspinającego się rynku była wypowiedź Baracka Obamy.

Do jakiego poziomu może sięgnąć przecena?

Skoro nastąpiła przecena, zastanówmy się, jak głęboko miałaby ona sięgnąć. Na wykresie technicznym Dow Jones zaznaczyłem czerwonym kolorem długoterminową linię bessy, poprowadzoną od szczytów hossy w 2007 roku. Z końcem listopada 2009 Dow Jones udało się wybić ponad tę linię, a nawet „ślizgać" po jej powierzchni. Szczyt pod poziomem 10,730 punktów był testowany kilkakrotnie, ale ostatnie trzy czarne świece zredukowały rekordowe poziomy o -5,2%. Obecnie amerykański indeks znajduje się ponownie tuż nad linią bessy, a ponadto na poziomie szczytu z 19-23 października, czyli 10,117 punktów. Na tym poziomie przebiega ponadto pierwszy poziom Fibonacciego zniesienia ostatniej fali wzrostowej od lipca 2009. Może to być zatem pretekst do technicznego odbicia na indeksie Dow Jones:



WIG20

Od kilku miesięcy prognozuję na Astrobiznes, że wzrosty na naszym indeksie zakończą się na poziomie 2500 punktów. Uzasadnienie znaczenia tego poziomu jest w Przeglądzie Tygodniowym z 21 grudnia.

Jak na razie, maksymalny zasięg fali wzrostów sięgnął do 2501 punktów, czyli prognoza była dość ścisła. Czas pokaże, czy rzeczywiście było to maksimum lokalne. Na wykresie technicznym WIG20 spadki prawie sięgnęły linii wsparcia poprowadzonej od początku sierpnia 2009 i która w tym momencie jeszcze się broni. Pisząc to, zdaję sobie sprawę, że jeśli rynek amerykański kontynuował przecenę, nasza giełda również traciłaby na wartości. W tym momencie najbardziej prawdopodobny zasięg spadków to szczyt z 3 sierpnia 2009, czyli 2317 punktów, ale najbardziej prawdopodobny wydaje mi się poziom z 12 czerwca 2009 czyli 2041 punktów.



Dolar wzmocnił się nie tylko do euro, ale także jeszcze bardziej do złotego i innych walut tzw. rynków wschodzących. Miniony tydzień przyniósł -2 procentowe osłabienie złotego do dolara. Ostatnie spadki na warszawskiej giełdzie i osłabienie złotego doprowadziły do wyłamania dolarowego indeksu WIG20 z ponad linii wsparcia. Podobnie jak w przypadku złotowego WIG20 wsparcie znajduje się na poziomie szczytu z 3 sierpnia 2009.

Czas na komentarz astrologiczny. Aby być konsekwentnym z poprzednimi prognozami, opartymi na retrogradującym Saturnie, powinniśmy spodziewać się teraz kontynuacji spadków. Przyznam, że spadki na giełdach przyszły o 2 dni wcześniej, niż wynikało to ze statystyk. Wiadomo jednak, że średnia z 219 poprzednich cykli pozostaje tylko średnią. Przez najbliższe dwa tygodnie Saturn będzie w ścisłej kwadraturze z Plutonem, to również aspekt przesilenia. W najbliższym tygodniu znajdujemy się w spadkowej części cyklu Księżyca, to znaczy od 1 kwadry do pełni. Pełnia, która nastąpi 30 stycznia następuje w koniunkcji z Marsem, czyli może być dość nerwowa. W kolejnym tygodniu równoważą się dwa aspekty: spadkowa koniunkcja Słońca i Lilith oraz heliocentryczny kwinkunks Wenus i Saturna, sprzyjający bykom.

Poniedziałek 25 stycznia – Sesja zaczyna się przy pustym biegu Księżyca, trwającym od 4:15 do 12:12. Tego dnia mamy także rozbieżny trygon Słońca i Saturna, który jest spadkowy. Podobnie spadkowy jest rozbieżny kwinkunks Merkurego i Marsa. Cztery dni później uściśla się koniunkcja Wenus i Lilith, ale dzisiejszy dzień jest spadkowy dla tego aspektu. Na obronę byków przemawia tylko słaby aspekt Słońca i Plutona. Podsumowując: niedźwiedzie górą.

Wtorek 26 stycznia – tego dnia na niebie utrzymuje się mieszanina wielu aspektów, więc powinien to być ciekawy dzień. Mamy kontynuację spadkowych tranzytów z poprzedniego dnia, zmienność podnosi aspekt Merkurego i Marsa. Tego dnia w ujęciu heliocentrycznym tworzy się także spadkowy aspekt Merkurego i Neptuna, oraz aspekt Merkurego i Urana, sprzyjający wzrostom. W tym ujęciu Ziemia znajduje się w aspekcie z Jowiszem, co sprzyja bykom. Doprawdy, trudno zdecydować, która strona zwycięży, ale po długim (tygodniowym) namyśle przyznałbym jednak większe szanse stronie popytowej.

Środa 27 stycznia – sesja rozegra się niemal w całości przy pustym biegu Księżyca, który trwa od 7:40 do 14:58. Poza tym nie ma żadnych ścisłych aspektów planet, więc nic się ciekawego nie wydarzy i ten dzień będzie nudny. Każdy kierunek, rozpoczęty podczas tej sesji szybko się wypali i będzie nieważny. Najbardziej prawdopodobny jest trend boczny.

Czwartek 28 stycznia – tego dnia Ziemia i Mars w układzie helio są w koniunkcji, ale aspekt ten nie ma znaczenia statystycznego poza tym, że rośnie zmienność. Podobne znaczenie ma opozycja Księżyca do Merkurego. W układzie helio w zbieżnym sekstylu znajdzie się Merkury i Pluton, który jest aspektem spadkowym. Czyli przewaga niedźwiedzi.

Piątek 29 stycznia – Wenus i Lilith są w koniunkcji, co sprzyja bykom. Niestety od 5:53 do 15:06 Księżyc jest w pustym biegu, czyli każdy ruch wzrostowy zostanie prawdopodobnie zmarnowany. Niekoniecznie będą to spadki, ale prawdopodobnie zauważymy zmarnowaną szansę przełamania jakiejś linii spadkowej czy wyznaczenia nowego poziomu obrony.

Poniedziałek 1 lutego - możemy odczuwać skutki sobotniej pełni Księżyca, czyli wzrost nerwowości z tendencjami spadkowymi. Jeśli chodzi o rynki europejskie, to do końca sesji brakuje jakichkolwiek aspektów planetarnych, jeśli nie liczyć "bezpłciowego" aspektu Ziemi i Merkurego w układzie heliocentrycznym. Wynik dzisiejszej sesji zależy od wyniku sesji piątkowej na zasadzie kontynuacji ruchu, ale prawdopodobnie niedźwiedzie będą przeważały (patrz wtorek)

Wtorek 2 lutego – poranek zaczyna się dość nieszczególnie, od godziny 5:29 do 14:45 trwa pusty bieg Księżyca po minięciu Urana, więc dużo zmienności z której nic nie wynika. Wieczorem Księżyc i Saturn są w koniunkcji, co sprzyja niedźwiedziom. Ale ważniejsze, że tego dnia uściśla się koniunkcja Słońca i Lilith, aspekt spadkowy. Statystyki wskazują, że w przeszłości w 61% Dow Jones spadał w przedziale „dzień przed do dwa dni po”, przy czym jest tylko 3% prawdopodobieństwa, że były to wahania przypadkowe. Tak więc spadkowy wpływ tego aspektu rozciąga się także na środę.

Środa 3 lutego – Europa prawdopodobnie otworzy się na minusach pod wpływem spadków w USA, ale tego dnia wyraźnie brakuje aspektów planet. W godzinach handlu w Europie tworzy się tylko trygon Księżyca i Słońca, aspekt zachowania status quo, nie dający animuszu ani bykom ani niedźwiedziom. Prawdopodobnie nadal będziemy jednak przebywali pod spadkowym wpływem koniunkcji Słońca i Lilith.

Czwartek 4 lutego – kolejny dzień długiego okresu jałowego Księżyca, tym razem po minięciu Neptuna. Dzisiaj pusty bieg rozciąga się od godziny 10:41 do 17:58 tak więc Europie grozi marazm i uśpienie. Tego dnia uściśla się również wzrostowy kwinkunks Wenus-Saturn w ujęciu helio. W przeszłości Dow Jones rósł w 67% przy czym prawdopodobieństwo przypadkowości wynosi znikomy 1%. Może więc to być dzień wzrostów na Dow Jones, ale marazmu na giełdach w Europie.

Piątek 5 lutego – Poranek będzie prawdopodobnie należał do byków, nie tylko ze względu na aspekt Wenus-Saturn, ale także poranną kwadraturę Księżyca i Marsa. Potem jednak uściśla się zbieżny sekstyl Merkurego i Urana, który nie tylko tego dnia, ale także w kolejnych dwóch tygodniach będzie sprzyjał niedźwiedziom. Gdyby więc opierać się tylko na tym aspekcie, luty zapowiada się spadkowo.

Podsumowując: wykresy techniczne wyglądały optymistycznie, ale prawdopodobnie wsparcia zostaną przełamane. Wskazują na to nadchodzące aspekty planet, chociaż nie jest to zdecydowana przewaga jednej ze stron rynku. Bardziej prawdopodobne jest szarpanie na równi pochyłej, mało prawdopodobny wydaje mi się scenariusz gwałtownego krachu.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.


Sonda

Od czego zależy doświadczenie inwestora?
  • Od czasu (lat) interesowania się giełdą
    Oddano 56 głosów, co stanowi 55%
  • Od liczby transakcji, które wykonał
    Oddano 35 głosów, co stanowi 35%
  • Od wielkości kapitału, którym obraca
    Oddano 7 głosów, co stanowi 7%
  • Od liczby szkoleń giełdowych, które odbył
    Oddano 4 głosów, co stanowi 4%
Jak bardzo dotknęła Cię bessa (od lipca 2007)?
  • Wcale! Pomnożyłem kapitał początkowy
    Oddano 112 głosów, co stanowi 25%
  • Straciłem najwyżej 10% kapitału
    Oddano 58 głosów, co stanowi 13%
  • Straciłem najwyżej 30% kapitału
    Oddano 70 głosów, co stanowi 16%
  • Straciłem najwyżej 50% kapitału
    Oddano 74 głosów, co stanowi 16%
  • Straciłem najwyżej 75% kapitału
    Oddano 35 głosów, co stanowi 8%
  • Straciłem ponad 75% kapitału
    Oddano 114 głosów, co stanowi 25%
Kiedy WIG20 osiągnie dno bessy?
  • 18.02.2009 na poziomie 1250 pkt
    Oddano 67 głosów, co stanowi 24%
  • w marcu 2009 lub później
    Oddano 49 głosów, co stanowi 18%
  • w lipcu 2009 lub później
    Oddano 97 głosów, co stanowi 35%
  • w 2010 roku lub później
    Oddano 67 głosów, co stanowi 24%