Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

AF: Dalej na czerwono

Artykuł został dodany 28-04-2010 przez Wojtek Suchomski

Pełnia Księżyca przyniosła przecenę większości giełd w Azji i Europie.

W środę WIG20 rozpoczął sesję spadkową luką -33 punkty, oscylował wokół poziomu 2500 punktów i zamknął sesję -16 punktowym spadkiem w stosunku do ceny otwarcia. Europa dzisiaj spadała: DAX stracił -1,2%, FTSE -1,6%. WIG20 stracił -1,9% przy obrotach na kasowym 1,5 mld złotych.

Od dłuższego już czasu analitycy tłumaczą spadki i w ogóle wzrost zmienności na rynkach "sytuacją w Grecji", a może także sytuacją w innych krajach. Jest to już trochę nużące, bo ile można "sprzedawać" te same wiadomości? O wiele bardziej niepokojącą wiadomością (z mojego punktu widzenia) jest przemilczana przez media informacja o polskim deficycie w 2009 i prognozie długu:

"deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2009 roku ukształtował się na poziomie 95 730 mln zł, co stanowi 7,1% PKB, natomiast dług publiczny wyniósł 684 365 mln zł, tj. 51,0% PKB. Według prognoz Ministerstwa Finansów w 2010 roku deficyt sektora wyniesie 97 033 mln zł, tj. 6,9% PKB, a dług 755 043 mln zł, tj. 53,5% PKB."

Przypominam, że przy długu publicznym wynoszącym 55% PKB uruchamiane zostają drastyczne procedury oszczędnościowe w taki sposób, aby dług nie przekroczył zapisanego w Konstytucji 60% PKB. Myślę, że tej katastrofy nie unikniemy, skoro zbliżają się lipcowe trudne tranzyty planet aktywizujące elementy Horoskopu Polski. Jako inwestorzy mamy jednak kilka miesięcy na zabezpieczenie się przed negatywnymi skutkami cięć budżetowych i pogorszenia ratingu instytucji ratingowych. Gdyby okazało się, że z jakiś powodów deficyt sektora publicznego przekroczy w 2010 roku 97 mld złotych, albo wzrost PKB będzie niższy od planowanego, to natychmiast:

1. spadnie cena obligacji
2. spadnie kurs złotego (podrożeje dolar)
3. wzrośnie WIBOR
4. spadnie wycena polskich akcji

w dłuższym terminie:

1. zostaną zahamowane inwestycje publiczne
2. wzrośnie bezrobocie
3. spadnie popyt wewnętrzny
4. spadnie produkcja

W tym momencie nie zastanawiam się już w ogóle czy ten wariant spełni się czy nie, ale kiedy się spełni. Powinniśmy być przygotowani, że złe wieści pojawią się w lipcu tego roku, po prostu układy długo krążących planet są bardzo ścisłe.

Wracając jednak do giełdy, spójrzmy na wykres kontraktów terminowych na WIG20. Jest to ostatnio wykres, z którego najlepiej można prognozować ruchy warszawskiej giełdy. Cała gra toczy się na poziomach styczniowej konsolidacji - między poziomem 2445 a 2515. Prześladują nas ostatnio luki na otwarciach sesji, z powodu których kurs kontraktów przeskakuje po 30 punktów. Dla inwestora grającego w perspektywie kilku sesji to prawdziwa zmora - nic nie zarabia w tym terminie a może jedynie tracić na stop-lossach. Inwestorzy jednosesyjni grają jednak na ruchach dziennych i luki nic ich nie obchodzą.

Wczoraj prognozowałem, że dolne wsparcie styczniowej konsolidacji zostanie dzisiaj przetestowane, pisząc: "Zakładam, że wsparcie na poziomie 2450 wytrzyma pełnię Księżyca i byłby to poziom wyhamowania niedźwiedzi, przed dalszymi spadkami indeksu."  Rzeczywiście tak się stało, po czym nastapiło niewielkie odbicie. Podtrzymuję zatem swoją wczorajszą prognozę: "Tym samym oceniam zasięg ruchu spadkowego do końca tygodnia na -64 punkty, potem niewielkiego odreagowania tych spadków, a potem powrót do trendu spadkowego." Spadek o -64 punkty był trochę zbyt optymistyczny, naprawdę sięgnęliśmy jeszcze głębiej, bo do poziomu 2443 punktów. Tym samym zasięg spadków od prognozowanego poziomu sięgnął łącznie -76 punktów. Przyjmujemy jednak, że poziom 2443 należy do zakresu styczniowej konsolidacji.

Odreagowanie spadków powinno zakończyć się pod górnym ograniczeniem styczniowej konsolidacji, a jednocześnie pod poziomem wyspy odwrotu. Jest to poziom 2515, który według tej logiki byłby odpowiedni do otwarcia krótkich pozycji. Zakładam, że byki nie zdołają się przebić powyżej poziomu 2515, a potem powrócimy do fali spadkowej. Graficzna ilustracja tych rozważań, bardzo podobna do wczorajszego wykresu, znajduje się poniżej:


Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.

 




Baza danych jest pusta. Zapraszamy wkrótce.