Spotkanie Astrobiznes we Fromborku
Artykuł został dodany 12-09-2009 przez Wojtek Suchomski
W pierwszy weekend września Klub Astrologii Finansowej miał spotkanie we Fromborku. Było zwiedzanie, wykłady, tradycyjna rybka w smażalni, ale przede wszystkim okazja, aby się poznać osobiście.
Internet jest wspaniałym źródłem nowych znajomości, ale jeśli nie są one poparte spotkaniem "na żywo", okazują się często nietrwałe. Dlatego ucieszyłem się, kiedy kolega Mylogi zaproponował klubowe spotkanie we Fromborku. Frombork jest miastem, w którym pracował słynny astronom, Mikołaj Kopernik. Kopernik żył w czasach, w których astrologii uczono i stosowano ją bez uprzedzeń. Do dzisiaj zachował się horoskop, który wyliczył i wyrysował wielki astronom. We Fromborku do dzisiaj jest obserwatorium i planetarium, kolejna atrakcja turystyczna. Aby przyciągnąć uwagę szanownych klubowiczów, zaplanowaliśmy także wykłady. Mylogi stworzył nawet specjalną stronę internetową, aby nasze spotkanie przybrało bardziej uporządkowane ramy (KLIKNIJ). Jak mawiają Chińczycy, jeden obraz wart jest tysiąca słów, dlatego poniżej zamieszczam fotoreportaż z naszego spotkania Klubu Astrologii Finansowej.Wizytę we Fromborku zaczęliśmy od podziwiania panoramy miasta i okolic. Najbardziej do tego celu nadawała się ośmiokątna wieża, w której umieszczono także planetarium, galerie obrazów i wahadło Focaulta:

Poza oglądaniem, toczyliśmy na wieży dyskusje i generalnie - integrowaliśmy się!

Wspomniałem o wahadle Focaulta, oto właśnie ono - dowód, że Ziemia obraca się wokół własnej osi:

Potem poszliśmy do planetarium. To urządzenie, to właśnie planetarium, wyświetla do 6000 gwiazd na kopule o średnicy 8 metrów. Seans, który oglądaliśmy mówił o meteorach, pojawiły się też Znaki Zodiaku. Link do strony Muzeum Mikołaja Kopernika jest TUTAJ, stamtąd pochodzi też poniższe zdjęcie planetarium:

Poszliśmy też oczywiście nad morze i tradycyjną rybkę z frytkami, ale tego dnia bardzo wiało. Odpadł więc też pomysł na rejs statkiem po Zalewie Wiślanym:

W pobliżu był za to święty kamień, na którym dawniej składano ofiary. Mimo że kamień był już otoczony wodą, jakoś się tam na niego dostaliśmy:

Wieczorem był czas na integrację piwną. Pensjonat, w którym mieszkaliśmy (przy ulicy Portowej) mieści się nad samym morzem, warunki są tam całkiem dobre (jest nawet Internet i Cyfrowy Polsat), można rozpalić ognisko, a nocleg kosztuje tylko 50 złotych od osoby.

Poza zwiedzaniem i integracją piwną była też okazja wymienić się wiedzą. Przeprowadziłem prezentację "Od czego zacząć naukę astrologii", Chris opowiedział o Delcie i prognozach z tego wynikających, wytłumaczył nam także jak zarabiać na opcjach, a Mylogi opowiedział o skuteczności swojego systemu transakcyjnego do gry na kontraktach.

Z wypowiedzi uczestników na naszym Forum (LINK) wynika, że spotkanie podobało się i chcielibyśmy spotkać się ponownie. Spotkania tego typu nie mogą się jednak odbywać co miesiąc, wszyscy jesteśmy przecież zajętymi traderami giełdowymi. Ale raz na kwartał znajdziemy pewnie czas aby podyskutować o giełdzie i napić się przy okazji piwa. Pozdrawiam wszystkich uczestników zlotu we Fromborku!
Wojtek
Autorem zamieszczonych tu zdjęć jest Krystek.
Ostatnie komentarze na forum (3/14)
-
Autorem komentarza jest polsat27
Komentarz zotał napisany 18-09-2009 o godzinie 0:24Angelika, Aleks, Chris, Doniu, Krystek, Mylogi, Odier, Reiki i pani z planetarium. Myślę, że tyle mogę napisać, nie zdradzając tożsamości uczestników, którzy zresztą potwierdzali swoje przybycie, pisząc na Forum. Ale wskazywać palcem kto jest kto nie będziemy. Co do następnego spotkania, to pojawiały się głosy, aby tym razem zrobić je w górach, słyszałem coś o Zakopanem... Szkoda, że nie mogłem wziąć udziału :-/ Zakopane, hmmm, a może Wisła? Podejmuję się nawet organizacji Pzdr, Onoko Witam serdecznie Onoko Ja również nie dałem rady przyjechać do Fromborku ale wierze, że zarówno termin jak i miejsce kolejnego spotkania będzie dla mnie odpowiednie na zapoznanie tak zacnego grona astrologów i spekulantów. Hm ciekawa sprawa z Twoją propozycją Onoko - osobiście jakbym miał wybierać pomiedzy Zakopanym a Wisłą to zdecydowanie wybrałbym Beskid Śląski lub Żywiecki z prostych powodów: mniej turystów przystepne ceny i ciekawe mocno dziewicze krajobrazy górek z Czantorią na czele oraz świetną biesiadną chata - Lepiarzówką (jeśli dobrze pamiętam). Dla maniaków skoków narciarskich i słodyczy czekoladowy Adaś może byc również sporą atrakcją Pozdro all
-
Autorem komentarza jest scyzoro
Komentarz zotał napisany 14-09-2009 o godzinie 16:38tu nie ma zwiazku przyczynowo skutkowego. Nawet gdybym mial 5 czy 100 lat moglbym napisac ze srednia ok 40 lat niektorzy mlodsi niektorzy starsi , tak sie wydaje ze zdjecia ale wiadomo stres i emocje gieldowe podobno nie dzialaja odmladzajaco. zreszta nie ma co sie sprzeczac o tak blacha rzecz
-
Autorem komentarza jest reikimaster
Komentarz zotał napisany 14-09-2009 o godzinie 12:48Rozumiem ze Scyzoro ma 18 lat ??? skoro uważa ze srednia po 40-tce ??











