Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

Przyszłość Polski

Artykuł został dodany 15-02-2009 przez Wojtek Suchomski

Ostatnio pojawiło się kilka trzeźwych pytań o gospodarkę Polski, typu: czy grozi nam bankructwo.

Rzut oka na horoskop III RP

Ostatnio pojawiło się kilka trzeźwych pytań o gospodarkę Polski, typu: czy grozi nam bankructwo. Na przykład kilka dni temu Ryszard Petru w wywiadzie dla Rzeczpospolitej rozważał, czy grozi nam wariant argentyński (Argentyna zbankrutowała w 2001 roku). Pamiętam kryzys argentyński, bo mieszka tam mój przyjaciel, który na bieżąco opisywał mi jak się sprawy mają. Czytałem też gazety, opisujące tamtą sytuację. Cytując za Wikipedią:

"Dobra koniunktura zaczęła jednak się kończyć w latach 70. Podobnie jak na Zachodzie, doszło do zjawiska stagflacji, czyli współwystępowania wysokiej inflacji i niskiego wzrostu gospodarczego. Aby przezwyciężyć ten stan, tworzono kolejne nieudane plany stabilizacyjne, finansowane przez zagraniczne banki. Powiększało to zadłużenie państwa, co w połączeniu z destabilizacją polityczną nie dawało pozytywnych efektów. Rezultatem była natomiast katastrofa gospodarcza lat 80., przejawiająca się niewypłacalnością państwa, hiperinflacją i spadkiem realnych dochodów i PKB. Stan ten przezwyciężono dopiero na początku lat 90., kiedy wprowadzono stabilizację waluty i powiązano ją z dolarem. Wtedy też przeprowadzono takie reformy jak prywatyzacja i liberalizacja handlu zagranicznego. Średni wzrost PKB w latach 1991-1998 wynosił 6% i był podobny do tego, jaki odnotowywano już w latach 80. w Chile (dwa latynoskie tygrysy). Inflacja w ciągu 5 lat spadła z 4000% do 0%. Niestety pozwolono także na wzrost zadłużenia państwa, a szczególnie samorządów. Jednocześnie w latach 1999 i 2000 dał się odczuć spadek PKB, spowodowany głównie zachwianiem konkurencyjności produktów argentyńskich w wyniku dewaluacji waluty brazylijskiej i odpływem tam, wcześniej napływającego do Argentyny, kapitału zagranicznego. Kryzys silnie się pogłębił w latach 2001-2002, kiedy znacznie wzrosło bezrobocie i zamrożono depozyty krajowe. Nastąpiło ogłoszenie stanu niewypłacalności państwa oraz zniesienie powiązania argentyńskiego peso z dolarem. Spowodowało to silną deprecjację kursu argentyńskiej waluty. "

Kiedy to czytałem, dotarło do mnie, jak bardzo podobna jest historia gospodarcza Polski i Argentyny. W latach 70-tych w Polsce też była coraz wyższa inflacja i niski wzrost gospodarczy. Państwo zadłużało się w zagranicznych bankach, w końcu w 1982 roku rząd polski ogłosił niewypłacalność. Podobnie było w Argentynie. Tak samo jak u nich, u nas wybuchła hiperinflacja. Na początku lat 90-tych ustabilizowano walutę w obu krajach, oba kraje stały się tygrysami gospodarczymi na swoich kontynentach. Tak samo jak w Argentynie, w Polsce dopuszczono do wzrostu zadłużenia (obecnie nasze długi zagraniczne, budżetu centralnego, firm i obywateli to 850 mld zł). W obu krajach był kryzys w 2001-2002, wzrosło bezrobocie, ale Argentyna nie wyrobiła na zakręcie i znów zbankrutowała. Być może ten wariant powtórzy się w Polsce (niewypłacalność państwa). Ja wiem, że mamy próg ostrożnościowy dla długu publicznego - 60% PKB, to narzucają nam warunki traktatu z Maastricht, ale gdybyśmy doszli do 60% długu to natychmiast obcinane są wszystkie wydatki. "Żeby niczego nie było" - jak mówił klasyk. O takim wariancie mówi Jarosław Bauc, prognozując 54 mld złotych deficytu budżetowego, gdyby wzrost gospodarczy spadł do zera. Przy okazji, Bauc twierdzi, że dzięki osłabieniu złotego ożywi się eksport. Hm, kto kupi polskie towary, skoro na całym świecie spada gwałtownie popyt? A brak twardych walut za nasze produkty eksportowe może zachwiać bilansem płatniczym. I to w tych latach, na które przypadają największe płatności naszego długu zagranicznego.

Donald Tusk ma pecha po prostu. Odziedziczył po Jarosławie Kaczyńskim gospodarkę, która przez dwa lata toczyła się siłą rozpędu. Czy to z braku wiedzy gospodarczej, czy z niechęci do reform, rząd Prawa i Sprawiedliwości nic tam nie reformował, np. tzw. "pakiet Kluski" czyli ułatwień dla przedsiębiorców został drastycznie okrojony, w końcu całkowicie z niego zrezygnowano. Rząd Tuska również specjalnie nie ułatwiał życia przedsiębiorców, pozorując reformy komisją "Przyjazne państwo". W rezultacie tego, na początku 2009 roku budzimy się z przysłowiową ręką w nocniku i odpowiedzialnością za to obciążam całą klasę polityczną: od lewej strony do prawej. Nasi politycy kompletnie zawiedli! Jedynymi politykami, którzy pamiętam, że uderzali w dzwon byli Jerzy Hausner i Leszek Balcerowicz, ale oni są niestety na marginesie polskiej polityki i nie mają na nią żadnego wpływu. Cała reszta polityków zachowywała się jak dzieci w piaskownicy.

O horoskopie Złotego (PLN) pisałem już kiedyś: Pluton tranzytuje Księżyc w tym horoskopie. Dzisiaj spojrzałem na horoskop Polski (31.12.1989 0:00 Warszawa), czyli horoskop III RP. Są historyczne horoskopy Polski, ale przyjmowane daty nie są udokumentowane, więc nie biorę tego pod uwagę. Horoskop III RP to jedyny konkret jaki mam, poza tym już parę razy ładnie objaśnił pewne wydarzenia. Wspominałem już o nim kilkakrotnie, dzisiaj podkreślę połowę roku 2011, kiedy to Pluton jest na wierzchołku półkrzyża tranzytujących planet: Saturn-Pluton-Uran. Wierzchołek tego półkrzyża, czyli Pluton, celuje w Jowisza w horoskopie natalnym naszego odrodzonego państwa. Jowisz w horoskopie państwa ma kilka sygnifikacji, ale generalnie są to elity państwa. U nas te elity są kompletnie oderwane od reszty planet - Jowisz stoi samotnie z dala od wszystkich planet. I wkrótce naprzeciw niego pojawi się Pluton. Wiadomo, że Polacy są w stanie zmobilizować się i bronić własnego kraju tylko w sytuacji skrajnego zagrożenia (chociaż zwykle przegrywamy wtedy powstania, bo jest za późno na improwizowanie obrony). Kiedy nikt nam nie zagraża i pieniądze płyną szerokim strumieniem, wtedy "jedz, pij i popuszczaj pasa", liberum veto, albo anarchia sejmowa w latach 20-tych, przed Przewrotem Majowym. Teraz obserwujemy dokładnie to samo: w naszej sejmowej piaskownicy Palikot sypnął Kaczyńskiego w oczy piaskiem, Kaczyński oddaje na odlew plastikowym wiaderkiem, które trafia Tuska, a trafiony Tusk rozciera guza i głośno płacze. Kolejna afera na pierwsze strony gazet! Tymczasem przez ostatnie pół roku dolar podrożał o +80%. Kryzys stojący u bram jakoś polityków nie martwi, póki co oni mają swoje diety poselskie i jakby co to się sami wyżywią.

Ale taki stan rzeczy nie potrwa długo. Pluton wymusza zmiany. I jeśli elita naszego państwa szybko nie dojrzeje, to Pluton ma swoje metody, aby ich do tego zmusić. Poza Plutonem na Ascendencie horoskopu III RP będzie stacjonarny Saturn, w opozycji do Urana na descendencie. Wygląda to na kryzys gospodarczy jakiego nie było od 1982 roku. W czerwcu 2011 na Descendencie będzie też Lilith, ale nie badałem jakim wydarzeniom w przeszłości towarzyszył tranzyt tej Lady Samo Zło. Tak czy inaczej Pluton poruszy najbardziej wrażliwą strunę w tym horoskopie, która w przeszłości uaktywniana była w najważniejszych historycznie momentach. Ja mam nadzieję, że nasi przedszkolni politycy przejdą wtedy przyspieszone dojrzewanie i staną na wysokości zadania. W przeciwnym wypadku kiepsko to wszystko widzę.

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.




Baza danych jest pusta. Zapraszamy wkrótce.