Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

Prognozy gospodarcze dla Polski na lata 2011-2030

Artykuł został dodany 08-06-2011 przez Wojtek Suchomski

Druga część wystąpienia na III Konferencji PSA. Co czeka gospodarkę Polską w najbliższych latach?

Tematem mojego wystąpienia na III Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego były prognozy dla Polski na najbliższe 20 lat. Niniejszy artykuł jest streszczeniem konferencyjnego wystąpienia, w którym poruszyłem trzy główne pytania:

1. Czy astrologia jest ezoteryką czy nauką?
2. Jakie są prognozy gospodarcze dla Polski?
3. Wojny pojawiają się cyklicznie, czy cykl ten można przedstawić na wykresie?

Ponieważ materiał jest bardzo długi, postanowiłem go podzielić na trzy części, które będą ukazywały się co tydzień na blogu Astrobiznes. Dzisiaj druga część, zatytułowana:

Co czeka gospodarkę Polską w najbliższych latach?

Od wielu lat astrologowie ostrzegają, że druga dekada XXI wieku będzie dość niespokojna, pełna wydarzeń, które zmienią losy ludzkości. Niektóre z tych wydarzeń zmienią mapę świata oraz wpłyną na sytuację gospodarczą miliardów ludzi. W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę głównie na problemy gospodarcze, które czekają Polskę w nadchodzących latach.

Którą datę przyjąć do wyznaczenia horoskopu Polski?

Astrologowie opierają prognozy dla Polski o różne horoskopy, głównie Chrztu Polski. Nie stosuję tego horoskopu głównie dlatego, że nie ma udokumentowanej daty tamtego wydarzenia. Poza tym państwo Polan nie zrodziło się nagle wśród szumiącej kniei, jak próbuje się nam wmówić. Istniało już przynajmniej 300 lat wcześniej, a kilka istniejących obecnie polskich miast, wraz z dokładnymi współrzędnymi, było wymienionych przez Ptolemeusza już 2000 lat temu! Tak więc data Chrztu Polski jest co najwyżej datą początku chrystianizacji Polski, od której staliśmy się watykańską kolonią, a nie początkiem państwa polskiego.

Brak dokładnej i udokumentowanej daty Chrztu otwiera pole do domysłów i subiektywnego wyboru daty horoskopu Polski, podlegającego później subiektywnej interpretacji. Stosuję zasadę, przyjętą także powszechnie wśród zagranicznych astrologów, że horoskop można wyliczyć na podstawie ostatniej ważnej daty, która wprowadza zmiany w organizacji państwa. Taką datą była zmiana ustroju Polski, przegłosowana przez Sejm 29 grudnia 1989 roku. O godzinie 22:50 posłowie wstali i uroczyście odśpiewali hymn. Ustawa musiała być jednak podpisana przez prezydenta Jaruzelskiego, wywodzącego się z partyjnego betonu. W tym momencie wszystko się jeszcze mogło zmienić, z jakiś powodów Jaruzelski mógł odesłać ustawę z powrotem do Sejmu. Ale prezydent ją podpisał i zmiana ustroju weszła w życie 31 grudnia 1989 roku o godzinie 0:00. Zwracam uwagę, że nie jest to godzina 24:00, ale sam początek dnia 31 grudnia.

Porządny horoskop musi dać się zrektyfikować obiektywnymi metodami, to znaczy poprzez tranzyty i zaćmienia. Jeśli historycznie ważnym datom nie towarzyszą tranzyty, bądź trzeba rozciągać ich orby do kilku stopni, to najwidoczniej data przyjęta do wyliczenia horoskopu państwa nie jest właściwą datą. Jeszcze mniej dokładnym horoskopem państwa jest tzw. horoskop kulturowy, na przykład według autorów pewnego opracowania (LINK DO ARTYKUŁU W PDF) Portugalia miała być mieć silnie podkreślony znak Ryb ze względu na „pesymistyczny i wywrotowy” charakter mieszkańców tego kraju. Mimo że autorzy podają także datę rewolucji 25.04.1974, która „doskonale” działa w tranzytach, progresjach i dyrekcjach, podają także abstrakcyjną datę, kiedy nic szczególnego w historii Portugalii się nie zdarzyło, ale dla której horoskop oddaje „charakter narodowy” Portugalczyków. Na horoskopie kulturowym nie da się prognozować i dlatego nie widzę potrzeby ich wyznaczania. Ich interpretacja jest zbyt subiektywna, każdy widzi w nich to, co chce, albo to, co chce prezentujący je astrolog. Poza tym nie ma czegoś takiego jak „charaktery narodowe”, socjologia i antropologia już dawno wyśmiały tę koncepcję. Teoria charakterów narodowych wywodzi się z XIX wieku i jest kontrowersyjna, nienaukowa i zbyt subiektywna. W powszechnej świadomości funkcjonują tylko stereotypy narodowe lub pewne normy społeczno-kulturowe, czegoś takiego jak charakter narodowy po prostu nie ma. Dowodem na to są migracje. Czy imigrant w obcym państwie traci swój charakter narodowy? Czy przy wielkiej liczbie imigrantów kraj-gospodarz traci swój charakter narodowy?

Data zerwania z PRL i powstania III Rzeczpospolitej jest upamiętniona w Konstytucji. Oto horoskop wyliczony na tę datę:

Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy zamieściłem ten horoskop na forum internetowym, pojawił się protest, że „Polska nie może być Koziorożcem”. Jeśli chodzi o tranzyty planet i zaćmienia, które nastąpią po tej dacie, Polska może być jakimkolwiek „znakiem Zodiaku”. Statyczne interpretowanie położenia planet w tym horoskopie nie ma znaczenia i sensu, jeśli już, to ważniejsze są aspekty radiksu. Jeśli jednak komuś naprawdę zależy na interpretacji położenia planet, to zawsze coś możemy znaleźć. Ascendent w Wadze symbolizuje porozumienie Okrągłego Stołu, akcentowanie konsensusu i porozumienia komunistów i opozycji. Słońce, Saturn i Neptun na Immum Coeli symbolizuje przywiązanie do tradycyjnych wartości, stąd silna obecność Kościoła i wpływ na życie społeczne. Aspekt ten może także oznaczać zamiłowanie Polaków do spotykania się w domu (IV dom), imprezy te zwykle są zakrapiane (Neptun). Księżyc oznaczający mieszkańców kraju znajduje się w znaku Wodnika, dlatego Polacy są podatni na hasła wolnościowe i socjalne. W książce „Cykle planetarne na giełdzie” poświęciłem długi rozdział omówieniu horoskopu III RP, wydarzeniom ostatnich 20 lat i prognozom dla naszego państwa. Najważniejsza w tym horoskopie jest opozycja Jowisza i Urana. Często, kiedy jest ona aktywowana tranzytami, towarzyszą temu ważne wydarzenia. Opozycja Jowisza i Urana jest także istotna w horoskopie Izraela, tranzytom przez tę oś także towarzyszą ważne wydarzenia.

Powstanie III RP było udokumentowane, zachowały się nie tylko relacje prasowe, ale także zdjęcia i nagrania wideo. Ale prawdziwym potwierdzeniem przydatności horoskopu III RP są dokładne tranzyty planet, towarzyszące poszczególnym wydarzeniom. Preferuję tranzyty z dokładnością do jednego stopnia kątowego, takie ustawienia tranzytów przyjąłem w swoim programie astrologicznym. Oto kilka przykładów wydarzeń z ostatnich 20 lat.

Jesienią 2005 roku odbyły się w Polsce wybory parlamentarne. Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, których programy różniły się nieznacznie, szły do tych wyborów pod hasłem „walki z komuną”. Politycy obu partii prześcigali się w uprzejmościach i nazywali nawzajem przyjaciółmi. 3 października miało miejsce zaćmienie Słońca, widoczne także w Polsce, które miało miejsce dokładnie na Ascendencie horoskopu Polski. Poza tym przez XI dom tranzytowała Lilith, w kwadraturze do Plutona. Ta data wyznacza początek konfliktów obu partii i jej skutki odczuwamy do dzisiaj. W wyniku wyborów rządy w Polsce przejął PiS, wizerunek Polski na arenie się pogorszył, doszło wręcz do naszej izolacji dyplomatycznej w Europie. Podobny tranzyt (Zaćmienie na Ascendencie kraju) doświadczyła w 2010 roku Grecja, tuż przed ujawnieniem przez Eurostat fałszowania statystyk. Wizerunek Grecji znacznie się pogorszył, kraj stanął na krawędzi bankructwa.

Bardzo dokładny tranzyt miał miejsce w momencie katastrofy samolotu Tu-154, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Dokładnie na osi Jowisz-Uran znajdował się wówczas stacjonarny Pluton, a w kwinkunksie do radiksowego Urana był Mars. Kilka miesięcy wcześniej zwiastunem tragedii mógł być Merkury horoskopu III RP, na którym nastąpiło zaćmienie Słońca. Ponieważ pojawiło się mnóstwo teorii spiskowych, dotyczących tego wydarzenia, zadałem horarne pytanie, czy Rosjanie spowodowali zamach na Prezydenta. Werdykt na podstawie tego horoskopu był taki, że ta plotka nie ma podstaw.

Wybiegając w przyszłość, 1 lipca 2011 roku dokładnie w opozycji do Słońca horoskopu Polski będzie miało miejsce zaćmienie Słońca. Taki tranzyt w horoskopie USA, zaćmienie w opozycji do Słońca USA w II domu, towarzyszyło fali osłabienia waluty. W Polsce może to oznaczać osłabienie władzy, być może w wyborach będzie miała szansę trzecia siła? Tego samego dnia, dokładnie na Ascendencie Polski znajdzie się Saturn, co wyznacza początek okresu trosk i wzmożonego wysiłku. Tak się składa, że 1 lipca Polska obejmuje prezydencję w Unii Europejskiej, czyli nasza pozycja dyplomatyczna będzie dużo bardziej widoczna.

Kolejnym przykładem tranzytów do horoskopu III RP była powódź tysiąclecia, jaka rozpoczęła się nad ranem, 3 lipca 1997 roku. Tranzytujący Mars był wtedy w kwadraturze do osi Jowisz-Uran, a tranzytujące Słońce w opozycji do Neptuna radiksowego.

Wstąpieniu Polski do NATO towarzyszył tranzyt Jowisza w kwadraturze do osi Jowisz-Uran. Co ciekawe, stacjonarny Pluton znajdował się na Marsie radiksu, a tranzytujący Mars był na Plutonie horoskopu III RP. Wzajemne tranzyty Marsa i Plutona można zaliczyć do harmonijnych, ponieważ obie planety mają do pewnego stopnia podobną naturę. Także na giełdzie aspektom tych planet towarzyszą wzrosty indeksów.

Chciałbym teraz zwrócić uwagę na koniunkcję Saturna i Neptuna w horoskopie Polski. Można ten aspekt zinterpretować na wielu płaszczyznach. Na płaszczyźnie społecznej oznacza on silną rolę tradycyjnych wartości oraz Kościoła Katolickiego. W III RP Kościół otrzymał wszystko, czego zapragnął, ostatnim tego przykładem jest zwrot majątku, wycenianego przez Komisję Majątkową po zaniżanych cenach na 24 mld złotych. Majątek ten wart jest w rzeczywistości około 100 mld złotych i Kościół jako jedyna instytucja go otrzymał. Właściciele znacjonalizowanych po wojnie majątków ciągle muszą procesować się z państwem w sądzie. Kościół domagał się także religii w szkołach państwowych, co skutkuje 3-dniowymi rekolekcjami, podczas których w szkołach nie ma zajęć. Wprowadzono także restrykcyjny zakaz aborcji, święta kościelne są świętami państwowymi (nowe święto Trzech Króli), uczelnie katolickie są dofinansowywane. Wraz z tranzytem Plutona przez ten aspekt, licząc od jego kolejnych stacjonarności na tych planetach (kwiecień 2013 – kwiecień 2015), wpływ Kościoła katolickiego na życie Polaków zostanie znacznie ograniczony.

Innym znaczeniem koniunkcji Saturna i Neptuna jest zagmatwanie struktur państwa, co przejawia się rozrostem biurokracji i dublowaniem działań przez wiele instytucji. Biurokracja generuje mnóstwo przepisów krępujących działalność gospodarczą, obecnie Polska zajmuje 70 miejsce pod względem łatwości prowadzenia biznesu w rankingu Doing Business, za Rwandą i Białorusią. Inne państwa z koniunkcją Saturna i Neptuna to Węgry (46 miejsce w rankingu), Rumunia (56 miejsce), Egipt (94 miejsce) i Argentyna (115 miejsce). Co ciekawe, Węgry i Argentyna przejęły kapitał emerytalny swoich obywateli. Polska przejęła część składek emerytalnych, ale w obliczu narastających napięć budżetowych prawdopodobnie cały kapitał OFE zostanie włączony do ZUS. W Polsce umowa społeczna jest nietrwała, mglista, na zasadzie: „co mnie obchodzi umowa sprzed 10 lat, ja jej nie zawierałem. Dzisiaj ja jestem ministrem i ja decyduję”. Saturn symbolizuje także inne instytucje, na przykład banki. W Polsce banki sporządzają bardzo zawiłe umowy z klientami i często je zmieniają. W przeciwieństwie do krajów Zachodu, gdzie stopa procentowa kredytów hipotecznych jest stała, w Polsce 80% kredytów opiera się na zmiennej stopie procentowej. W latach 2013 – 2015 przy tranzycie Plutona przez koniunkcję Saturna - Neptuna Polskę czeka ogromna deregulacja gospodarki, do tego tematu wrócę w dalszej części artykułu.

Polska napotyka obecnie szereg zagrożeń. Dotarliśmy do konstytucyjnej granicy 55% Produktu Krajowego Brutto, powyżej którego rząd musi skonstruować zrównoważony budżet. Dług publiczny sięgnął 800 mld złotych, a przecież w sądach czeka jeszcze 2 miliony roszczeń reprywatyzacyjnych. Dla porównania, wartość odtworzeniowa Warszawy, to znaczy odbudowanie wszystkich budynków, dróg i mostów, to ok. 500 mld złotych. Dług w jaki wpędzili Polaków politycy starczyłby na zbudowanie półtorej Warszawy, albo wynosi ok. 20 tys. złotych na każdego obywatela, łącznie z niemowlętami. Ponieważ w horoskopie III RP Wenus (przepływ pieniędzy) będzie retrogradacji aż do 2029 roku, tak długo będą trwały nasze problemy z deficytem budżetowym, dopiero za 18 lat mamy szansę na pierwszy zrównoważony budżet.

Wielkim zagrożeniem jest emigracja młodych Polaków, z których duża część z pewnością już nie wróci do kraju. 1 maja 2011 otwiera się dla Polaków rynek pracy w Niemczech i Austrii, gdzie na brak rąk do pracy skarży się 70% przedsiębiorstw. Profesor Krystyna Iglicka, demograf i ekspert rządowy, szacuje że wyemigruje tam 1 milion Polaków. Te szacunki popierają aspekty planet na 1 maja, kiedy to sześć planet znajduje się w znaku Barana, w tym „awanturnicza” koniunkcja Marsa i Jowisza sprzyjająca szukaniu przygód. Znak Barana symbolizuje pionierów, odważnych ludzi, którzy chcą podjąć ryzyko, aby poprawić własny los. Polska nie ma polityki imigracyjnej, a więc nie jest w stanie zagospodarować ewentualnej imigracji. Korzystają na tym inne państwa, które chętnie przyjmą imigrantów.

Emigracja Polaków oznacza wymierną stratę dla polskiej gospodarki. Można to oszacować metodą, która służy do liczenia strat PKB na przykład w przypadku śmierci ludzi w wypadkach samochodowych. Do obliczeń przyjąłem, że średni wiek emigranta to 30 lat. Średnio taki człowiek mógłby zarobić miesięcznie 2000 złotych brutto, czyli przez 40 lat około 1 miliona złotych. Ten milion krążyłby w gospodarce, zwiększając popyt na dobra i usługi, wracając do budżetu w postaci podatków. Pomijając już 20-milionową Polonię, rozsianą na całym świecie, milion złotych przypadających na każdego z 1 miliona emigrujących Polaków oznacza 1 bilion złotych strat, czyli więcej, niż nasz dług narodowy. Taka kwota wystarczyłaby na zakup 5269 samolotów pasażerskich, w których zmieściłby się milion pasażerów.

Nie tylko emigracja działa przeciwko nam, szykują się ogromne napięcia demograficzne. Dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących. Za 20 lat na jednego emeryta będzie tylko 2 pracujących. Za 50 lat będzie w kraju tylko 31 milionów Polaków, z czego tylko 14 mln pracujących i 11 milionów emerytów. Tak więc już w 2025 roku budżet nie będzie w stanie dopłacać do emerytów. Jedynym wyjściem, poza ograniczeniem wysokości emerytur, będą zachęty do imigracji, połączone z deregulacją gospodarki. Polityka imigracyjna zacznie być tworzona w lipcu 2012, kiedy Jowisz będzie tranzytował IX dom horoskopu Polski.

Podczas tranzytu Urana przez znak Barana istotna stanie się samowystarczalność energetyczna Polski. Pierwszą tego jaskółkę mieliśmy tuż po wejściu Urana do Barana, kiedy amerykańskie koncerny zainteresowały się złożami gazu łupkowego w Polsce. Coraz bardziej naglący staje się problem rozpadającej się energetyki w Polsce. Infrastruktura przesyłowa jest w strasznym stanie, bloki energetyczne są zdekapitalizowane, a przy tym gospodarka jest bardzo energochłonna. Dlatego istnieje ryzyko braku ciągłych dostaw energii, co pociągnie za sobą wyłączenia prądu. Jeśli pracujecie na komputerach, w najbliższych latach często zapisujcie dokumenty lub pracujcie na laptopach z naładowanymi bateriami. Jako datę awarii energetycznej w kraju typowałem 9 kwietnia 2012, ale inne tranzyty wskazują dodatkowo ryzyko niepokojów politycznych i manifestacji. Warto też wspomnieć, że od 2013 roku naszą gospodarkę, opartą na spalaniu węgla obciążą unijne opłaty za emisję dwutlenku węgla.

Zdekapitalizowana energetyka jest jednym z przejawów niskiej innowacyjności naszej gospodarki. Jeśli brakuje ludzi do pracy, można to zrównoważyć rozwojem technologicznym (np. Japonia czy Korea Południowa). W Polsce nie ma współpracy przemysłu i nauki, mamy głównie montownie, wytwarzamy półprodukty i surowce. Zgłaszamy bardzo mało patentów (około 300 rocznie). Mimo wpompowania miliardów funduszy unijnych, innowacyjność gospodarki nie zwiększyła się. W 2004 roku było 23% innowacyjnych przedsiębiorstw, to znaczy wprowadzających innowacyjne produkty, obecnie jest tylko 18% takich przedsiębiorstw. W usługach jest to spadek z 21% do 14%, podczas gdy w Niemczech ten odsetek wynosi 70%. Biurokracja dusi innowacyjność w Polsce, pieniądze z Unii na ten cel idą głównie na odnawianie parku maszynowego.

Biurokracja jest obecnie zmorą polskiej gospodarki. Zakładanie firmy trwa najdłużej (23 dni) i najdrożej (369 - 488 euro) w całej Unii. Dawniej wydawano 300-400 ustaw i rozporządzeń rocznie, teraz 2000 takich aktów. Kto z przedsiębiorców ma czas aby to przeczytać? Z problemami „walczy się” powołując komisję, wprowadzając kolejny przepis, zamiast zlikwidować już istniejące, które krępują działalność. Urzędnicy boją się zmian, bo likwidacja połowy przepisów może oznaczać likwidację połowy etatów w administracji. Kiedy urzędnikom przedstawiono księgę z propozycjami uproszczenia przepisów, niemal wszystkie wróciły opatrzone komentarzem „nie da się”.

Czy w takiej sytuacji jest jakaś szansa na zmianę? Tę szansę niesie ze sobą tranzyt Plutona przez fundamenty horoskopu Polski. Pluton ma głęboko transformujące działanie, objawiające się często przez kryzys. W tym upatruję szansę na zmianę. Dobrobyt usypia polityków, którzy tylko zwiększają wydatki. W takiej sytuacji nie mają oni motywacji do zmian. Tylko ostry kryzys może ich zmusić do reform. Potencjalną datą takiego kryzysu wydaje się połowa kwietnia 2014 roku, kiedy stacjonarny Pluton jest w midpunkcie Saturna i Neptuna, w kwadraturze do Plutona i opozycji do Jowisza. Mimo że kryzys finansowy zmusi polityków do reform, będzie to kosztowne dla gospodarki (wyższe koszty obligacji, osłabienie kursu złotego itp) i uderzy głównie w biednych ludzi.

--------

Za tydzień ostatnia część wystąpienia na III Konferencji PSA, w której przedstawiamy cykliczność występowania wojen, jak przedstawić to na wykresie, a także zastanowimy się, czy Polsce grozi wojna.

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.

 




Baza danych jest pusta. Zapraszamy wkrótce.