Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

Pieniądze a tranzyt Saturna i tranzyt Jowisza

Artykuł został dodany 07-03-2009 przez Wojtek Suchomski

Tradycyjne przekonania na temat tranzytu Saturna przez II dom to bieda, a tranzytu Jowisza przez Wenus to bogactwo. Niniejszy artykuł jest oparty na moich własnych doświadczeniach i obserwacjach i obala te mity.

II dom w horoskopie urodzenia człowieka odpowiada za finanse, zdobyte własną inicjatywą, ale także za poczucie komfortu czy nawet tak odległe skojarzenia, jak własna samoocena, poczucie własnej wartości. Ale zostawmy konotacje psychologiczne, skupiając się tylko na finansach.
Przez ostatnie dwa lata miałem okazję obserwować w swoim życiu tranzyt Saturna przez II dom horoskopu. Tradycyjnie astrolog zinterpretowałby ten okres jako trudny finansowo, generalnie jako biedę. Dobry astrolog zinterpretowałby ten okres jako chęć zabezpieczenia materialnego, zbudowania czegoś solidnego i konkretnego. Otóż w moim przypadku, dwa lata temu uświadomiłem sobie, że jestem wolny finansowo. W tamtym czasie zająłem się pracą w banku, a swój biznes zostawiłem w zaufanych rękach. I oto okazało się, że nic nie muszę robić (zostawiłem sobie tylko wysyłanie faktur do klientów), a biznes sam się kręci! Dochody z biznesu pokrywały koszty utrzymania, więc byłem wolny finansowo. Wyszedłem z kręgu szczurów w planszowej grze Cash Flow! ;-)  Oszczędności pomnażałem na giełdzie, przezornie (to cecha Saturna) sprzedając akcje na szczycie hossy. Niewiele wydawałem, tyle ile musiałem. Przez ostatnie dwa lata nie byłem w żadnym luksusowym hotelu na Wyspach Południowych, żyjąc wygodnie, ale bez żadnych szaleństw. Firma rozwijała się powoli i stabilnie, stopniowo powiększałem także oszczędności. Dzisiaj, po opuszczeniu przez Saturna II domu mojego horoskopu, 3% miesięcznego zysku od zgromadzonych oszczędności pozwala pokryć koszty mojego utrzymania. Czyli tranzyt Saturna przez II dom pomaga uporządkować sprawy finansowe, jeśli podejmiemy trochę dyscypliny.
Ostatnio miałem także możliwość obserwować tranzyt Jowisza przez Wenus w swoim horoskopie. Daruję już sobie opisywanie spraw towarzyskich, związanych z Wenus ;-) skupię się może na stronie finansowej (Wenus to pieniądze). Jowisz był dawniej nazywany "wielkie szczęście", a Wenus "małe szczęście", ponieważ są to planety beneficzne, przynoszące dobrobyt. Takie jest tradycyjne pojmowanie znaczenia tych planet. Ale Jowisz ma tę cechę, że rozdyma wszystko, pompuje. Więc rzeczywiście, tranzyt Jowisza przyniósł mi wzrost dochodów, ale przyniósł też znaczący wzrost wydatków. Naturalnie dużym wydatkiem było zlecenie wykonania strony Astrobiznes, nagrania i opracowania pliku Flash z wykładem, zatrudnienia redaktorów, którzy pracują teraz nad artykułami, ale poza tym zauważyłem, że ostatnio "pieniądze lecą mi jak muchy" - jak mawiała Ann, moja była angielska szefowa. Na przykład wizyta na stoisku alkoholowym w hipermarkecie spowodowała zakup kilku butelek drogich, markowych alkoholi, które teraz stoją nieotworzone w barku (a żurawinowa Finlandia mrozi się w lodówce). Jowisz przez Wenus nie tyle przyciąga bogactwo, co znosi hamulce w wydawaniu pieniędzy. Kiedyś słyszałem, że to co wysyłasz, wraca do Ciebie. Więc może jest tu jakieś sprzężenie zwrotne i wydając więcej przyciągam więcej pieniędzy? W sumie, gdybym nie miał oszczędności, być może sięgnąłbym po kartę kredytową, żeby zaspokoić swoje zachcianki.
Tak czy inaczej, kiedy Jowisz tranzytuje jakiś element Twojego horoskopu, pewnie będzie to szczęśliwy okres, ale czasem przesadzony, nadmiernie rozdęty. W przypadku Wenus jest to odkrycie: "o rany, wydałem tyle pieniędzy?!"

Podsumowując: odkryłem, że tranzyty planet to nie jest sprawa z zewnątrz, dopust boży, przeznaczenie, ale jak najbardziej sprawa indywidualna. Tak jakby planety stwarzały tylko pewne okoliczności, a to, co my z tym zrobimy, to już nasza sprawa. Planety być może uaktywniają nasze wrodzone cechy jak dyscyplina finansowa czy skłonność do wydawania pieniędzy, ale daleki byłbym od stwierdzenia, że "planety coś nagradzają lub za coś karzą". To już religijne myślenie, a nie racjonalne.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Ostatnie komentarze na forum (3/11)

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.




Baza danych jest pusta. Zapraszamy wkrótce.