Astrobiznes

   English page
Logowanie
Logowanie do stron klubu
Prezentacja flash - Międzyzdroje

Czytelnia Astrobiznesu

W serwisie

Ostatnio na forum

Opinie użytkowników

Jak tanio kupić złoto?

Artykuł został dodany 30-07-2011 przez Wojtek Suchomski

Astrobiznes radzi, jak możesz zaoszczędzić 33% swojego kapitału.

Mennica Polska uruchomiła stronę internetową przez którą sprzedaje złoto w postaci sztabek. "Wyjątkowa" oferta jest dostępna tylko dla klientów banku Banku Ochrony Środowiska, to znaczy jedyną akceptowaną płatnością jest przelew z konta w BOŚ. Na większych sztabkach Mennicy widnieje podobizna Jana Pawła II (a jakże!). Tak wyglądają "papieskie" sztabki Mennicy:


(Autorem fotografii jest Sklep Mennicy Polskiej)

Mimo że nie jestem klientem BOŚ, zainteresowałem się "wyjątkowymi" cenami oferowanego tam złota, ponieważ na Astrobiznes temat "złotych zakupów" pojawiał się już wielokrotnie. Pierwsze spostrzeżenie: drogo!

Oto założenia, przyjęte do analizy cen:

Cena spot złota: 4517 zł/uncję
Cena (w PLN) 1 g złomu złota monetarnego w próbie 1000 (cena skupu złota w NBP): 137,41 zł
Kurs funta brytyjskiego: 4,57 zł

Mennica proponuje 1-gramową sztabkę złota za 205 złotych. Gdybyśmy kupili taką sztabkę i natychmiast poszli ją sprzedać do kantoru, złotnika lub oddziału NBP, otrzymalibyśmy nieco ponad 137 zł, to znaczy strata na inwestycji sięgnęłaby -33%. Cena złota na rynku musiałaby wzrosnąć o +49% aby posiadacz sztabki wyszedł na zero na swojej inwestycji.

Kto kupuje 1-gramowe okruchy złota, długości 1 cm i szerokości pół centymetra? Być może dziadek kupuje prezent na komunię wnuczka, córka kupuje prezent na Dzień Ojca, uczniowie wręczają prezent nauczycielce na zakończenie roku szkolnego? Ale czy złoty upominek o powierzchni paznokcia prezentuje się na tyle okazale aby zrobić wrażenie na obdarowanym? Przy odrobinie wyobraźni 1-gramowa "sztabka" może być prezentem. Okruchy złota, także złote łańcuszki, mogą być poręcznym środkiem wymiany gdyby doszło do poważnej zawieruchy polityczno-ekonomicznej. Za 1-gramową sztabkę można byłoby kupić na przykład żywność na tydzień lub pełny bak paliwa i nie potrzeba byłoby szukać jubilera, który pewnie wziąłby swoją prowizję. W wymianie barterowej drobne jednostki złota są bardziej poręczne niż 1-uncjowy Krugerrand.

Ale nikt kto jest na poważnie zainteresowany tezauryzacją swoich oszczędności, nie będzie "inwestował" w tak niewielkie ilości złota. Jeśli mamy świadomość, że prowizja od sprzedaży mikro-sztabek wynosi 33%, nie będziemy regularnie skupować złota co miesiąc, ale będziemy raczej dokonywać inwestycji raz w roku większą sumą oszczędności. Jeśli chcemy wykorzystać krótkoterminowe zmiany ceny złota, najmniejszą prowizję (około 1%) zapłacimy inwestując w certyfikaty strukturyzowane, notowane na warszawskiej giełdzie. Ten temat dokładnie omówiłem w książce "Cykle planetarne na giełdzie", w rozdziale "Złota inwestycja. Jak najtaniej kupić złoto". Najtaniej, to znaczy nie przez stronę internetową Mennicy. ;-)

Oto porównanie prowizji Mennicy w zależności od wagi sztabki w "wyjątkowej ofercie" dla klientów BOŚ:

1 gram = 33%
5 gram = 28%
10 g = 24%
20 g = 19,5%
31,1 g (uncja) = 18%
50 g = 16,8%
100 g = 15,8%
250 g = 13,7%

Na wykresie widać jeszcze lepiej, jak marża procentowa spada wraz ze wzrostem wagi sztabki:

Ktoś mógłby zapytać jak wyliczyłem 18% prowizji od sprzedawanej przez Mennicę uncji (5225 zł), skoro cena złota spot wynosi 4517 zł? Przecież to tylko 13,5% prowizji! No tak, ale żaden jubiler nie zapłaci ceny rynkowej za jedno-uncjową sztabkę! Jubiler też bierze swoją prowizję, która wynosi to wszystko, co przekracza cenę złomu, która wynosi 137 zł/gram, oferowaną klientom.

Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że absolutnie nie obwiniam Mennicy za pobieranie 33% prowizji! Jeśli są tak znanym sprzedawcą złota i mają na tyle dobry marketing, że ktoś kupuje od nich złoto, to tylko pogratulować. Znany londyński sklep Harrods pobiera jeszcze większe prowizje 19-31% od sprzedawanego złota, ponieważ jest na tyle znany i odwiedza go tylu bogatych ludzi, że może sobie na to pozwolić.

Powoli przechodzimy do clue tego artykułu. Jeśli dobrze poszukamy, możemy kupić złoto dużo taniej. Nie mówię tu o Allegro czy ebayu, gdzie zdarzają się monety z tombaku, ale u znanego sprzedawcy złota. W Londynie jest sklep, który sprzedaje złoto taniej, niż Mennica Polska i skupuje je po cenie nieco wyższej od ceny skupu złomu NBP (dokładnie za równowartość 138,42 zł za gram). Na poniższej liście opieram się na podanych przez nich cenach na stronie internetowej:

1 gram - nie ma takiej oferty w sprzedaży
5 gram = 15%
10 g = 12,8%
20 g = 12%
50 g = 11,2%
100 g = 8,7%
250 g = 10,4%
500 g = 9,5%
1000 g = 6,7%

Na wykresie wygląda to następująco:



Zwraca uwagę anomalia przy sztabkach 250 i 500 gramowych, gdzie prowizja zamiast spadać, niespodziewanie rośnie. Już bardziej opłacałoby się kupić kilka sztabek 100-gramowych. Marża na kilogramowych sztabach wynosi już zadowalające 6,7%. Mimo że jest to dużo wyższy koszt zakupu niż przy obrocie certyfikatami strukturyzowanymi, kształtuje się na poziomie miesięcznych wahań ceny złota na giełdzie. A fizyczna sztabka złota jest dużo bardziej namacalna niż wirtualne certyfikaty, gwarantowane przez Raiffeisen. Wystarczy więc kupić złoto w dołku cenowym i już po miesiącu-dwóch koszt nabycia błyszczącego towaru zostanie zniwelowany przez jej rosnącą cenę. W najbliższym Przeglądzie Tygodniowym przygotuję prognozę zmiany ceny złota w ciągu najbliższych miesięcy i wszelkie dołki cenowe, jakie się wtedy trafią.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij je.

 




Baza danych jest pusta. Zapraszamy wkrótce.