Czy Polsce grozi wojna?
Artykuł został dodany 17-06-2011 przez Wojtek Suchomski
Trzecia część wystąpienia na Konferencji PSA: astrologiczny cykl wojenny.
Tematem mojego wystąpienia na III Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego były prognozy dla Polski na najbliższe 20 lat. Niniejszy artykuł jest streszczeniem konferencyjnego wystąpienia, w którym poruszyłem trzy główne pytania:1. Czy astrologia jest ezoteryką czy nauką?
2. Kiedy Polskę nawiedzi załamanie gospodarcze?
3. Czy Polsce grozi wojna?
Ponieważ materiał jest bardzo długi, postanowiłem go podzielić na trzy części, które ukazywały się co tydzień na blogu Astrobiznes. Dzisiaj trzecia część, zatytułowana:
Czy Polsce grozi wojna?
Francuski astrolog Henri Gouchon opracował w latach 40-tych XX wieku wykres, przedstawiający sumę odległości kątowej pomiędzy każdą z pięciu planet zewnętrznych. Wykres w zdumiewającym stopniu pokrywał się z kryzysami politycznymi we współczesnych czasach, a zwłaszcza z wybuchami wojen. Większość wojen wybucha, kiedy wartość indeksu spada. Gouchon odkrył, że zarówno I jak i II Wojna Światowa wybuchły, kiedy indeks spadał. Na tej podstawie postawił prognozę, że przed 1950 rokiem nie wybuchnie żadna większa wojna. Dopiero w 1950 roku wybuchła Wojna Koreańska.
Wykres Gouchona zaadoptował Andre Barbault i nazwał go Indeksem Cyklicznym, wskazując że okresy, kiedy tworzy się wiele koniunkcji planet zewnętrznych, sprzyjają powstawaniu konfliktów, zmienia się także sytuacja międzynarodowa. Na tej podstawie w artykule opublikowanym w 1955 roku przewidział upadek komunizmu w 1989 roku, kiedy Indeks osiągnął historyczne minimum. Inny badacz Paul Julien połączył linią maksima wykresu z minimami i stwierdził, że kiedy rosnąca krzywa wykresu przecina linię sygnalną zdaje się to wyznaczać okres rosnącego optymizmu i wzrostu. Z kolei kiedy wykres przecina linię od góry, społeczeństwa ogarnia pesymizm i destrukcja.
Indeks Cykliczny, wyliczony w oparciu o heliocentryczne pozycje planet jest bardzo podobny do geocentrycznego, jest tylko bardziej wygładzony ze względu na brak retrogradacji. Podstawowym założeniem jest, że cykl planetarny składa się z dwóch części o odmiennym charakterze: rozbieżny (od koniunkcji do opozycji) oraz zbieżny (od opozycji do koniunkcji). Indeks Cykliczny jest złożeniem odległości kątowych par następujących planet: Jowisza, Saturna, Urana, Neptuna i Plutona. W tym artykule nazywam go Indeksem Jowisza, w odróżnieniu od Indeksu Saturna, gdzie ignorujemy w równaniu pozycję ekliptyczną Jowisza. Aby wyliczyć cykl Jowisza, sumujemy aspekty planet po krótszym łuku. Kiedy indeks Jowisza rośnie, oznacza to rozwój i ekspansję, aż do "pełni szczęścia”. Na dole indeksu są koniunkcje, czyli ostatni etap konfliktu i początek nowego cyklu. Kiedy spada indeks Jowisza, spada optymizm, zaufanie międzyludzkie oraz życzliwość.
Odkrycia Gouchon i Barbault rozwinął Robert Doolaard, który wziął pod uwagę dłuższy zakres danych od XVI wieku, zbadał 491 wojen, z której w każdej zginęło przynajmniej 1000 ludzi (łącznie straty objęły życie 135 milionów ludzi). Poza wojnami Doolard opisał indeksem także zmiany społeczne, np. "w drugiej połowie lat 70-tych XX wieku, podczas spadkowej fazy Indeksu Cyklicznego okres odrodzenia lat 60-tych został zatrzymany, gospodarka światowa została podkopana przez inflację, bankructwa i szybko rosnące bezrobocie". Doolard odkrył, że wojny wybuchają kiedy spada indeks Jowisza, ale korelacja nie jest imponująca. Dopiero kiedy dodatkowo uwzględnimy spadający indeks Saturna okazuje się, że wojny wybuchają cztery razy częściej (26:6), niż w przeciwnych fazach cyklu.
Od marca tego roku program ZET9 udostępnia możliwość wyliczania Indeksu Cyklicznego. Oto kilka przykładów, na początek lata I Wojny Światowej:

Oto II Wojna Światowa:

Oto druga połowa lat 70-tych, wiążąca się ze wspomnianym kryzysem społecznym oraz wojną w Kambodży, rewolucją islamską w Iranie, inwazją Sowietów na Afganistan, wojną między Iranem i Irakiem oraz stanem wojennym w Polsce. Była to kulminacja Zimnej Wojny, po której Gorbaczow rozpoczął pierestrojkę.

W najbliższych latach cykl Jowisza, opracowany przez francuskich astrologów: Ganeau, Gouchon i Barbault oraz potwierdzony przez Doolarda wskazuje, że ryzyko wybuchu wojen jest bardzo wysokie, co nie oznacza że 100-procentowe. Czasem w historii zdarzało się, że podczas jednocześnie spadającego indeksu Jowisza i Saturna panował pokój (niestety bardzo rzadko). Od połowy 2014 roku skala spadku przypomina spadek indeksu Jowisza podczas I i II wojny światowej. Także kulminacja zaćmienia Słońca 29.04.2014 odbędzie się nad biegunem południowym, co będzie dotyczyło całego świata. Indeks Saturna spada już od 2006 roku, ale Indeks Jowisza dołączy do niego od 2014 roku, czterokrotnie zwiększając prawdopodobieństwo wybuchu konfliktu zbrojnego. Nadchodzące lata będą oznaczały także kryzys ekonomiczny, inflację połączoną z bezrobociem.

W latach 2013 - 2016 pasy zaćmienia Słońca będą przechodziły nad środkową Afryką i Azją południowo-wschodnią, dlatego oceniam, że największe prawdopodobieństwo wybuchu wojny dotyczy Afryki oraz Azji południowo-wschodniej. Afryka jest arbitralnie podzielona przez państwa-kolonizatorów, bez uwzględnienia różnic etnicznych, co naturalnie sprzyja wybuchaniu konfliktów międzypaństwowych. Dodatkowo Afryka jest bogata w surowce naturalne, których na świecie będzie wkrótce brakować, ich cena niebotycznie skoczy w wyniku inflacji dolara i staną się przyczyną konfliktu. Bogate w surowce naturalne jest Morze Południowochińskie, więc tu może być powód przyszłego konfliktu. Bogate państwa Zachodu nie będą ze sobą walczyły, ze względu na wzajemne powiązania gospodarcze. Powiązania korporacyjne powodują wzajemne uzależnienie, co najwyżej może nam grozić wojna informatyczna, zakręcenie kurka z gazem czy kryzys gospodarczy. Wojny wybuchają w państwach biednych, zwłaszcza po zakończeniu okresu kryzysu gospodarczego. Wtedy politycy mają najmniejszy problem z zagospodarowaniem rozczarowanych młodych ludzi. Jest to także sposób na ożywienie koniunktury gospodarczej. Tak stało się w 2003 roku (wojna w Iraku) po której nastąpiła 4 letnia hossa. Najbliższy szczyt na giełdach utworzy się z końcem tego roku, po wejściu Jowisza do znaku Byka, po którym nastąpi kilkuletnia przecena, kończąca się w połowie 2014 roku. Wkrótce potem w którymś zakątku Ziemi może wybuchnąć wojna „ożywiająca koniunkturę". Prognoza ta pokrywa się z przedstawioną w ostatnim Przeglądzie Tygodniowym w oparciu o kwadratury Urana i Plutona, czyli cykl który odpowiada za radykalne zmiany narodów i państw. Ebertin nazwał go także "budowaniem nowego na ruinach starego". Większość wojen wybucha albo pod koniec lub zaraz po zakończeniu bessy na giełdach. Dzieje się tak dlatego, że rynki akcji zwykle reagują szybciej na pogorszenie nastroju społecznego, niż społeczeństwa mogą przygotować się do rozpoczęcia wojny. Wojny często są finansowane przez "ukryty podatek" jakim jest inflacja, co powoduje wzrost cen surowców. Artykuł na ten temat znajduje się TUTAJ.
Podsumowując tę część wystąpienia, najbliższe lata zapowiadają się burzliwie ze względu na tranzyt Urana przez znak Barana w kwadraturze do Plutona oraz spadający Indeks Jowisza i Indeks Saturna. Tranzyt Plutona będzie dotyczył pięciu elementów horoskopu Polski, ale mimo to nie przewiduję działań wojennych na terytorium Polski w najbliższych latach. Nasi żołnierze będą wysyłani na misje zagraniczne, ale obywatelom grożą tylko niebezpieczeństwa wewnętrzne w wyniku zamieszek politycznych.
Podsumowując główne tezy wystąpienia na Konferencji PSA,
1. astrolog powinien pomagać klientowi planować przyszłość a nie wydawać na niego wyrok. Podstawą i uzasadnieniem astrologicznych prognoz powinna być sprawdzona wiedza o cyklach planet a nie wieszczenie pod wpływem swoich odczuć.
2. Proponuję Horoskop Polski w oparciu o udokumentowaną, zweryfikowaną datę: 31.12.1989.
3. Kiedy spada indeks Jowisza wśród ludzi spada optymizm, zaufanie międzyludzkie i częściej wybuchają wojny. Najbliższym takim przesileniem jest połowa kwietnia 2014 roku.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Astrobiznes oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.
Ostatnie komentarze na forum (3/11)
-
Autorem komentarza jest piotr7
Komentarz zotał napisany 21-08-2011 o godzinie 17:08Witam, powróćmy raz jeszcze do tego wpisu; (sobota, 18 cze 2011, 11:55) i końcowej sekwencji; " A może to czas (początek) nowego dekadentyzmu..." http://forsal.pl/artykuly/539617,mlodzi ... balny.html
-
Autorem komentarza jest piotr7
Komentarz zotał napisany 26-06-2011 o godzinie 14:07Witam, " Być może czeka nas jeszcze wariant zwyżki Listopad 2011...." http://www.harmonictrading.pl/2011/06/2 ... /#more-687 Czyli tak jak napisał i prognozuje pan Piotr Gibaszewski;
-
Autorem komentarza jest reikimaster
Komentarz zotał napisany 21-06-2011 o godzinie 21:47Być może czeka nas jeszcze wariant zwyżki Listopad 2011-marzec 2012 .a potem własnie zjazd do 2014 ..













